wtorek, 8 października 2013

Codzienność... i kolczyki "zwyklaczki"

Pochłonęła mnie codzienność i jakoś przez ostatnie dni tworzenie, szycie odstawiłam na bok. Więcej działo się kulinarnie, żeby dopieścić podniebienia i wypełnić dom słodkim zapachem. Na zewnątrz szaro i zimno, aż nie chce się wychodzić z domu. Podczas tych dni mojej nieobecności uszyłam tylko małe "zwyklaczki", więc dzisiaj nie będzie artystycznego szaleństwa. Kolczyki dość małe, delikatne. Jednak stwierdziłam, że o wiele bardziej wolę większe, bardziej okazałe formy. Te, to tylko taka mała odskocznia w przerwie pomiędzy zajęciami życia codziennego...



Zakładając bloga nie spodziewałam się szczerze mówiąc, że ktokolwiek będzie tutaj zaglądał a tym bardziej, że komuś może spodobać się to co robię. Chciałam po prostu stworzyć tutaj jakiś swój kawałek świata. Jak widać, moje szycie wychodzi różnie. Mam takie dni gdzie nie mogę się doczekać efektu końcowego, a mam też i takie kiedy zaczynam szyć i nie wychodzi, biorę następne sznurki, znów nie wychodzi i w końcu robię sobie przerwę. Chyba czasem za dużo od siebie wymagam, chciałabym wszystko od razu zamiast spokojnie dążyć do celu. Pomimo tego, że jestem tutaj tak krótko, ostatnio pewna osoba sprawiła mi ogromną radość i byłam bardzo, ale to bardzo zaskoczona. A dokładnie chodzi o Anetkę z bloga Manitowisko ( kto jeszcze tutaj nie był niech ogląda i podziwia) która postanowiła napisać u siebie o moim blogu. Dziękuję Ci bardzo i cieszę się, że pomimo mojego skromnego dorobku twórczego odnalazłaś tutaj coś co Cię zachwyciło. Oczywiście dziękuję również wszystkim tym, którzy postanowili obserwować moje zmagania i zostawili po sobie ślad. Wasze komentarze bardzo cieszą i motywują do dalszego tworzenia. Teraz to ja znikam oglądać wasze dzieła...

8 komentarzy:

  1. Piękne kolczyki, kolor jest śliczny, taki delikatny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te "zwyklaczki" są bardzo ładne :-)
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie tam "zwyklaczki"...Przecież one są przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i skromniejsze od poprzednich ale z pewnością się wyróżniają :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałabym raczej, że sa niezwykłe...nadzwyczajne...a w swej skromności od poprzednich równie piękne;-)))
    pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję i pozdrawiam Was cieplutko! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwyklaczki są chyba najfajniejsze właśnie dlatego, że można je nosić na co dzień, nie tylko od wielkiego święta... Dzięki temu nasza miłość do nich się utrwala ;)

    OdpowiedzUsuń