środa, 20 listopada 2013

Candy candy candy!


Dzisiaj tak jak obiecałam ogłaszam dla Was reniferowe CANDY, a dokładniej do jednej z Was powędruje ten oto Rudolf :


Aby wziąć udział w candy należy :
1. Pozostawić komentarz pod postem i jeśli macie ochotę to napiszcie jaki był wasz wymarzony mikołajowy prezent w dzieciństwie.
2. Umieścić baner znajdujący się na początku tego posta na swoim blogu.
3. Jeśli ktoś ma ochotę zostać moim obserwatorem to będzie mi bardzo miło, jeśli zostanie ze mną na dłużej, jednak nie jest to obowiązkowe.

Candy trwa do 5 grudnia, a losowanie odbędzie się w "Mikołaja" 6 grudnia.
Zapraszam serdecznie
OrientalGirl 888

38 komentarzy:

  1. Czyżbym była pierwsza? No to może tak na dobrą wróżbę ;). Jak byłam dzieckiem to marzyłam, aby mieć własnego konia. I za każdym razem prosiłam rodziców by mi go kupili na Mikołaja albo pod choinkę. Niestety nie chciał się zmieścić w mikołajowym worku, ani też pod choinką hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza pierwsza :) prezent rzeczywiście nietypowy jeśli chodzi o rozmiary prezentu pod choinkę :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie będę tutaj jakimś zaskoczeniem, ale mój rocznik wychowany na sklepach Pewex pewnie pamięta jak cieżko było o zabawki z tych sklepów. Moim mażeniem, nigdy nie spełnionym ( ale może i dobrze) była lalka Barbie :) Dostałam lalkę, ale polską Lizę :) Szyłam jej kreacje ze skarpetek i takie tam i tak byłam szczęśliwa :) Wierzyłam też, że Mikołaj przychodzi do nas przez gniazdko w ścianie i płynie kablem z prądem :D Całą noc jak kot w dziurkę od myszy ja gapiłam się w gniazdko i czekałam na Mikołaja aż zasęłam i on wtedy przychodził :) A Rudolfa bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cie, ale babola rypnęłam z tym "mażeniem" ... wracam do podstawówki :)

      Usuń
    2. Ojej ale się uśmiałam!:) oczywiście nie z błędu nic się nie dzieje heh :) tylko z tego, że Mikołaj kablem z prądem płynie :D
      Chyba prezent wyszedł Ci na dobre...już od małego spełniałaś się kreatywnie :)!

      Usuń
    3. Witaj.
      Podobnie wyczekiwałam Barbie z Pewexu i moje marzenie się spełniło ale nie od Mikołaja tylko sama mogłam ją wybrać.
      Dzięki temu że byłam już dość dużą dziewczynką to lalka przetrwała w idealnym stanie do dziś i za jakiś czas otrzyma ją moje największe szczęście czyli moja maleńka córeczka - która 30 listopada kończy 3 miesiące :D

      Usuń
  3. Ja też zapisuję się na cukierasa :-) W dzieciństwie zawsze bawiłam się samochodami :-) dlatego zawsze prosiłam Mikołaja o jakieś fajne auto np. wóz strażacki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością zapisuję się do zabawy. Banerek wg dat na stronie www.reczniestworzone.blogspot.com
    Moim marzeniem jako dziecko był nie tyle prezent, co fakt zobaczenia św. Mikołaja. I pewnego razu przyszedł, ubrany jak mikołaj, tylko kolczyki zdradziły go, że to była moja babcia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również ustawiam się w kolejce po renifera :)
    W dzieciństwie najbardziej zapamiętaną zabawką, którą dostałam pod choinkę, była tak upragniona i uwielbiona przez wszystkie dziewczynki lalka barbie z blond włosami :) teraz doceniam jednak rzeczy ręcznie robione i taki prezent mi się marzy :)
    Banerek oczywiście na blogu w pasku bocznym, no i ba...obserwuję :)
    Pozdrawiam
    yagoshkaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. No to liczę na to, że nie będę musiała go jednak robić i go wylosuję;)
    Łamiąc swoje zasady ustawiamy się z moim synkiem w kolejce;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja się zapisuję po ślicznego reniferka :)
    Banerek tutaj: http://nikusiowo1.blogspot.com
    Ach pamiętam jak bardzo pragnęłam dostać w dzieciństwie małe "tamagotchi". W domu się nie przelewało i ja to rozumiałam, więc jaka była radość kiedy Mikołaj spełnił moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ja mogłam przegapić ten wpis :) staję szybciutko w kolejce :) 5 grudnia to dzień moich urodzin być może mi się poszczęści :) a co do mikołajowych prezentów to nigdy o nich nie marzyłam, ale uwielbiałam mojego różowego jamnika z niebieskim nosem, którego kiedyś w bucie znalazłam :) obserwuję już od dawna ale to chyba wiesz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to i tak będę Ci wtedy składała życzenia urodzinowe w takim razie:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  9. To i my wyciągamy łapkę po reniferka. Faktycznie takie własnoręcznie robione zabawki są najpiękniejsze. Szczęśliwe dzieciaki, które mają zdolne mamy :)
    A prezent z dzieciństwa, hmm... był domek dla lalek, ciastolina... ale bardzo bardzo chciałam dostać taki zestaw do rysowania: mazaki, kredki, ołówek, temperówka (nie pamiętam co tam jeszcze było), wszystko w takiej plastikowej walizeczce. I rodzice kupili, tzn. oczywiście mikołaj kupił ;) taki zestaw, ale mojej młodszej siostrze. Gdy dowiedział się, że mnie się taki marzy schował go w piwnicy i o nim zapomniał. Swoją drogą dziwnie zrobił ten Mikołaj... Ale już na wiosnę się odnalazł i mogłyśmy korzystać z upominku obie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ps. Zapraszamy na naszego bloga, w planach -domek dla lalek ;))
    http://in-staat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się tu u Ciebie podoba i z przyjemnoością zostanę :)
    Mój wymarzony prezent w dzieciństwie...hmmm....zazwyczaj padało na chomika albo na kasety/płyty. Jednak jak trochę podrosłam, to już tylko książki, książki, książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rudolf jeszcze słodszy niż bałwanek,więc spróbuję szczęścia.
    Jeżeli chodzi o prezenty.....Jak byłam zupełnie mała,to pewnie jak każda dziewczynka marzyłam o super pięknej lalce.Później zaczęłam czytać i czytać i czytać....:) Nigdy jednak nie dostałam pod choinkę żadnej książki mimo,że wszyscy wiedzieli o tym moim ześwirowaniu czytelniczym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiało serduszko bardzo boleć- a przecież nic nie zastąpi książki- tym bardziej, że wszyscy wiedzieli, że uwielbiasz czytać....buuuuuuuu

      Usuń
  13. Chcę bardzo takiego renifera świątecznego. Bardzo chcę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Po reniferka też stanę w tłumie :) myszkowato.blogspot.com
    Nie wiem co takiego chciałam mieć wymarzonego, ale...na swoje 5 lub 6 mikołajki dostałam od rodziców wspaniałe wielkie różowe pudełko, w którym były wspaniałe mazaczki, gumeczki-zwierzątka, ołówki z dziewczynkami, zeszyty z kolorowymi okładkami, dwie grubaśne książki z wierszami i bajkami....kleje w takich kolorowych plastikowych tubkach, pierwsze dziewczyńskie perfumy, zestaw lizaków o smaku coli(chupa chups)- kiedyś były pakowane na takich tekturkach chyba po 5 sztuk :) i wspaniała lalkę w wiklinowym koszyczku. Koszyczek miał takie kółeczka z boku i można było go powiesić jak taką huśtawkę..cudeńko.....Do dzisiaj tak miło wspominam tą niespodziankę.....ach wspomnienia.....

    OdpowiedzUsuń
  15. Trudno przejść obok Rudolfa i się nie uśmiechnąć :-) śliczny jest! Stanę zatem w kolejce, zazwyczaj nie mam szczęścia w grach losowych, ale kto nie próbuje ten nie wygrywa. Pozdrawiam Cię serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękności, ustawiam się w kolejce gdyż chciałabym go dla mojej małej córeczki:) Wymarzonym prezentem w dzieciństwie to były lalki, domki dla lalek, ale chciałam też teleskop i mikroskop, takie też były moje zainteresowania. Niestety bogato nie było, ani teleskopu, ani mikroskopu. Na gwiazdkę skromnie, a na mikołaja zawsze był worek większy ode mnie zabawek, ubrań, słodyczy i różnych pierdółek. Raz dostaliśmy pleja na spółę z bratem ho co to było na tamte czasy. Dziś zabijają się o nowe smartfony, quady, tablety itd. Ja moją córeczkę chcę wychować w tej magii bez nadużyć elektroniki :) choć pamiętam że zawsze marzyłam o fajowej komórce, ale sama zarobiwszy ją sobie kupiłam. Teraz marzy mi się własny dom, z którego uczynię nasz magiczny azyl. Uwielbiam święta, zapraszam do mnie
    http://fabulous-christmas.blogspot.com/2013/11/mikoaj.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Z wielką chęcią ustawiam się w kolejce ;)
    http://pinku-art.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcia się zgłaszam po tak cudownego renifera ;)
    Baner u mnie na blogu http://nataliabloguuje.blogspot.com/

    Dodaje do obserwowanych i zachęcam do tego samego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rudolf jest przecudny :) Więc i ja ustawiam się w kolejce :)
    Taki prezent z dzieciństwa który bardzo miło wspominam to wielki Miś :) Miałam może z 5 lat i w świąteczny poranek obudziłam się a koło mnie leżał duuuuuuuuży misiek, większy ode mnie a na spodenkach miał napisane swoje imię Ami :)
    banner na http://bloggratisy.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam,ja również sie zapisuję po takiego cudnego i wesołego reniferka.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam.
    Fantastyczny ten Rudolf od razu wywołuje uśmiech na twarzy.
    Chętnie wezmę udział w zabawie.
    Pozdrawiam
    banerek zamieszczam na www.ambra-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością i ja spróbuję szczęścia :) A mój wymarzony prezent? Jakoś tak się składało, że prezentami dla mnie były praktyczne przydatne rzeczy (ubrania, piżamki, pantofle), czasem książki a rzadziej zabawki. U nas w domu raczej się nie przelewało więc nie miałam nigdy żalu i pretensji do rodziców. Za to miałam wielkie marzenie. Nie była to lalka, miś czy jakaś inna typowa zabawka dla dziewczynek, ale zwyczajne klocki :) Chciałam układać różne budowle, zamki, mosty, domy. To było moje wielkie dziecięce marzenie ale niestety nigdy nie zrealizowane. Może dlatego teraz nadrabiam z moim synkiem i tworzymy niesamowite klockowe konstrukcje :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Extra Rudolf:) W dzieciństwie to ja akurat miałam tak, że musiałam wyszukać wcześniej prezent, który najczęściej okazywał się jakąś bluzką lub inną praktyczną rzeczą, by móc się ucieszyć pod choinką i nie pokazywać rozczarowania.. Potem w święta przyjeżdżała ciocia która, która co roku przywoziła mi flamastry (pracowała chyba przy produkcji;) A, i jeszcze paczki owocowo słodyczowe. Tak, to były czasy..

    OdpowiedzUsuń
  24. z przykemnościa i ja się zapisuję :)))))
    link do Ciebie zabieram na moja listę blogów i z przyjemnością dołączam do obserwatroów i zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki słodziak! Zapisuję się! :-)
    Pozdrawiam
    Ola - Lexie's Art

    http://oo-lexiesart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj! Śliczny Rudolf ;) Bardzo chętnie zapisuję się i już dodaję banerek ;)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. I ja dopisuje się do ogonka. Banerek u mnie na blogu, więc zapraszam z rewizytą http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/ oraz zapraszam na moje Candy :)
    Ja zawsze marzyłam o lalce barbie , teraz jak odwiedzam moją chrześnice zawsze dopadam jakąś i podziwiam jej piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapisuję się do reniferowej kolejki.
    Ja jeszcze pamiętam te czasy, kiedy właściwie nie było wymarzonych prezentów pod choinkę, bo wtedy cieszyło się po prostu z każdego. Kiedyś w mikołajkowej paczce z pracy któregoś z rodziców dostałam drewnianą, takąą najzwyklejszą szczotkę do włosów i kasetę z kolędami, szczotka była najwspanialsza, a kaseta tak często słuchana, że aż się porwała. Przypuszczam, że obecnie nikt nie uznałby tego za prezent dla dziecka...

    OdpowiedzUsuń
  29. Renifer jest cudny :).

    Mam nadzieję, że to mi dopisze szczęście w losowaniu :).

    Ja marzyłam o lalce "bobas". Z biegiem czasu miałam dwie i oczywiście nazwałam je imionami moich rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mega superowy jest, przyłączam się! :) Ja marzyłam zawsze o kredkach, blokach, farbkach klejach... Bardzo się ucieszyłam, kiedy rodzice w końcu mi powiedzieli, że Mikołaj niekoniecznie trafia do każdego domu i tata zabrał mnie do papierniczego gdzie sama sobie skompletowałam paczkę od Mikołaja... Mimo, że kocham niespodzianki to był chyba najfajniejszy prezent... :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaki słodki :) Zapisuję się i ja na końcu. Banerek już jest u mnie na http://plonacemotyle.blogspot.com/ Mój wymarzony prezent z dzieciństwa to były buty tzw. jordansy :) miałam hopla na punkcie koszykówki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń