niedziela, 7 września 2014

Podziękowania dla gości cz.II

Na początku chciałam Wam serdecznie podziękować za wszystkie życzenia, które zostawiliście pod ostatnim postem. Jest mi naprawdę bardzo miło i mam nadzieję, że wszystkie się spełnią. Jak już część z Was widziała we wcześniejszym poście jakiś czas temu, dla moich gości weselnych postanowiłam zrobić podziękowania w formie aniołków z masy solnej. Uzbierało się tego całkiem sporo i całe szczęście, że wszystkie z nich przetrwały w stanie nienaruszonym do dnia ślubu. Wszystkim polecam taką formę podziękowania na każdą uroczystość - ślub, chrzciny czy większą imprezę urodzinową. Pomimo, że trzeba ich trochę zrobić to myślę, że warto podziękować najbliższym za to, że byli z nami w tak ważnym dla nas dniu. Niech oprócz wspomnień, tez zachowają coś dla siebie. Aniołki popakowałam w małe przeźroczyste torebeczki z organzy i dowiązałam bileciki. Dla mojego fotografa oraz dj i wodzireja, który dodatkowo grał na gitarze zrobiłam osobne. Byli zadowoleni i zaskoczeni, że o nich też pamiętałam. Jedynie nieplanowany zupełnie kamerzysta musiał pocieszyć się "zwykłym" aniołem.
Ze względu na to, że zrezygnowaliśmy na weselu z typowych podziękowań dla rodziców, postanowiłam zrobić dla nich coś większego. Powstały dwie pary młode delikatnie ozdobione koronką. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o samą ich formę to zainspirowałam się pracami "solnych" artystów. Obydwie pary są bardzo podobne, różnią się tylko drobnymi szczegółami i wyrazem twarzy. Wybaczcie za jakoś zdjęć. Niestety robiłam je zupełnie na szybko przed wymianą sprzętu i jak widać już po zapakowaniu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i życzę miłego weekendu.

7 komentarzy:

  1. Śliczne są, podziwiam cierpliwość, ja bym chyba nie dała rady.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne wszystkie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś na weselu dostaliśmy w podobnym stylu serduszka. Są z nami do dziś. Uważam, że takie drobiazgi to świetny pomysł. Aniu, Twoje aniołki są śliczne. I jakby nie było, to zawsze warto mieć własnego anioła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę świetny pomysł z tymi pociesznymi aniołkami :-) bardzo sympatyczne, choć roboty musiało być duuuużo....

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne aniołki, takie pocieszne i wywołujące uśmiech :-) Te dla rodziców najbardziej mi się podobają. Że też nie pomyślałam, żeby zrobić podobne na nasz ślub... ale pewnie i tak bym się nie wyrobiła, bo to jednak sporo pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne aniołki i każdy jeden niepowtarzalny! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniołki są śliczne, to świetny pomysł na podziękowania i miła pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń