środa, 29 października 2014

Mój bukiet ślubny...

To już ostatni post związany z przygotowaniami ślubnymi. Czeka na Was długi post i dużo zdjęć. Powiedzmy, że taką "wisienkę na torcie" zostawiłam sobie na sam koniec. Jest to moja ulubiona rzecz, która przygotowałam na swój ślub, tym razem tylko dla siebie i świadkowej. Teraz jest to także jedna z pamiątek, która pozostała mi po tym magicznym dniu.

Początkowo myślałam o bukiecie z żywych kwiatów, ale obawiałam się, że nie będzie taki jakbym chciała, a niestety moja zaprzyjaźniona kwiaciarka nie dojechałaby w takiej temperaturze z żywymi kwiatami w dobrym stanie aż tyle kilometrów. Miejscowej kwiaciarni nie byłam w stanie zaufać, a zależało mi na czymś wyjątkowym. Po przeglądnięciu ogromnej ilości zdjęć w internecie natrafiłam na bukiety z broszek. Były piękne, ale pomyślałam, że skąd ja ich tyle wezmę? W swojej kolekcji biżuterii miałam dosłownie tylko jedną - dużego motyla.


Postanowiłam więc, że połączę kilka broszek z ręcznie robionymi kwiatkami i paroma gotowymi, które i tak musiałam przerobić, ale za to udało mi się kupić je w odpowiednich kolorach. Podczas zakupów z Ciocią na giełdzie w moim mieście, kupiłam bawełnianą kremową koronkę i gotowe "mikrofony" do bukietów oraz drucik. Całe szczęście, że zamówione również broszki, zdążyły przyjść na czas.


Później, kolejne dni mijały już tylko na wycinaniu kółeczek do kwiatów, skręcaniu wstążek, klejeniu kwiatków, nawijaniu ich na druty... i powoli wszystko nabierało kształtu. W gotowej pracy tego nie widać, ale minęło dużo czasu na przygotowaniu każdego elementu.



Musiałam zrobić dwa bukiety - swój i dla mojej świadkowej. Mój bukiet był bardziej bogaty w kolorach i zdobieniach, niż bukiet dla mojej świadkowej. Użyłam do niego prawie wszystkich broszek jakie miałam. Jeśli chodzi o kolorystykę, zależało mi aby odcienie różu były zróżnicowane, a jednocześnie zachowujące pochodne odcienie pudrowego różu. Całość wykończyłam bawełnianą kremową koronką. Chciałam, aby bukiet nabrał lekko surowego, a jednocześnie romantycznego stylu. Puste miejsca pomiędzy kwiatami wykończyłam tiulem i delikatnymi materiałami w kolorze ivory. Bukiet dla mojej świadkowej był trochę mniejszy od mojego i ozdobiony cyrkoniami oraz perłami. Był bardziej delikatny i stonowany. Dół wykończyłam tiulem, delikatną satyną i odrobiną powycinanych koronek.

Mój bukiet...

Bukiet świadkowej...

Obydwa bukiety...



Oraz butonierka dla mojego męża, którą ostatecznie przerobiłam na trochę mniejszą...


Po zrobieniu bukietów, miałam problem co zostawić pod ołtarzem Bożej Matki. Zostawiony bukiet na pewno wylądowałby w koszu, więc nie było mowy o zostawieniu jednego z nich. Zrobiłam więc dodatkowo różaną gałązkę...


Ktoś dotrwał do końca? Dla wytrwałych w czytaniu i oglądaniu jeszcze parę ujęć od fotografa. Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję, za wszystkie dobre słowa, które pozostawiacie u mnie...








20 komentarzy:

  1. To faktycznie jest wisienka na torcie! Oba bukiety są po prostu fantastyczne, jak z najdroższego salonu, jestem pełna podziwu :) Pracy zapewne co nie miara, ale to musi być ogromna satysfakcja, że zrobiło się coś takiego własnoręcznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę nie wiem co mogę napisać zatkało mnie zupełnie przepiękne niesamowite i bardzo wyjątkowe to była przyjemność dorwać do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czuję jakby mnie zamurowało!!!!
    gratuluję uroczego pomysłu!!!!!!!!!!!!
    jesteś mistrzynią twórczą !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szok! Bukiety tak cudne, że aż dech zapiera!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej kreatywności i umiejętności! Te bukiety są po prostu niesamowite!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne bukiety :) i z pewnością pozostaną niezwykłą pamiątką tego dnia. Podziwiam talent.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach,przepiękny aż sie rozmarzyłam....

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem w totalnym szoku. Pomysł, wykonanie, prezencja- rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super...nigdy się nie sppotkałam ze sztucznym bukietem panny młodej....a jednak fajnie to wyglada,pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne bukiety! Brawo - pomimo włożonej pracy miałaś śliczne i niepowtarzalny bukiety, które nie zwiędną :-) lubię kwiaty, ale ceny ślubnych bukietów mnie powalają - tyle kasy na coś, co padnie po dwóch dniach... ;) Ty przynajmniej będziesz miała pamiątkę na długo.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w tym bukiecie. Kiedyś też taki będę miała, a co :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie sądziłam, że bukiety ze sztucznych kwiatów mogą być takie urocze:) i w ogóle całe przygotowania do ślubu wyglądają jak tworzenie własnej krainy czarów. zaraz zacznę żałować, że własne przygotowania zlekceważyłam;)
    masz rację, że zaufanie to kwiaciarki trzeba mieć, moja, wiele lat temu, wykonała pięknego bidermaiera, ale widziałam też wiele potworków;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, wyobrażam sobie ile pracy i ile czasu wymagały te bukiety. Ale warto było, bo efekt jest oszałamiający. Po prostu są przepiękne! :) A przy tym oryginalne, niespotykane i wieczne. Ach, żałuję, że po moim ślubnym bukiecie zostało tylko wspomnienie. Twoje bukiety są przykładem na to, że warto zrobić coś samodzielnie. Jesteś lepsza od nie jednej kwiaciarki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana rewelacja;) Pierwszy raz widzę coś równie zachwycającego...i jednocześnie bardzo trwałego.
    Może będzie to jakiś nowy trend w tej branży?
    Masz pomysły Kobieto!!!
    Mobilizuję się na email.
    Ściskam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale tu pięknie! Zostaję na dłużej :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś niesamowita!!! Bukiety są przecudne!!! Niby nieprawdziwe kwiaty a jednak niczym nie ustępują bukietom z prawdziwych kwiatów! I co najważniejsze masz piękną pamiątkę, która ciągle będzie wyglądała jak w TYM dniu.. :)
    Widzę plener na pięknych górskich szlakach :) Zdradzisz jakich? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa:)! bukiet oczywiście został i kiedyś będzie zdobił w domu jakąś półkę :)...
      A plener był w Bieszczadach na Połoninie Wetlińskiej :)

      Usuń
    2. Pięknie będzie zdobił półkę :)))
      A taki plener rewelacja!

      Usuń
  17. Niezwykły bukiet dla niezwykłej panny młodej :) Przepiękny i tak misternie wykonany, jestem pełna podziwu dla twojej pomysłowości i cierpliwości, bo musiałaś się ogromnie przy nim napracować:)

    OdpowiedzUsuń